[...] W ciągu następnych tygodni ponownie dał o sobie znać problem uzależnienia Cobaina od heroiny. Wokalista dał się przekonać do terapii odwykowej, jednak po niecałym tygodniu uciekł z ośrodka dla uzależnionych, wsiadł do samolotu i wrócił do Seattle. Tydzień później, 8 kwietnia 1994, znaleziono go martwego z raną postrzałową głowy w jego domu w Seattle. Wraz ze śmiercią Cobaina przestał istnieć zespół, którego był liderem